Podobno wszyscy mamy niedobory magnezu. Poza stanem bliskim agonalnemu nie wykaże jednak ich badanie krwi, rozpoznać je można jednak po niewytłumaczalnie napiętych mięśniach, chronicznym poczuciu zmęczenia, problemach ze skupieniem się, nieregularnym biciu serca, różnych dziwnych bólach, zmianach nastroju i ogólnym napięciu (w tym PMS), niemożności skupienia się, ADHD, depresji, migrenach, problemach ze skórą (w tym AZS), snem, trawieniem, wypróżnianiem… Magnez uczestniczy w tak wielu procesach, że jego niedobór objawia się na wiele różnych sposobów, jeśli więc podejrzewasz go u siebie, możesz bezpiecznie założyć, że suplementacja pomoże.

Magnez, który rozluźnia jest antagonistą wapnia, który napina. Tym samym magnez np. obniża ciśnienie i rozluźnia mięśnie, a wapń powoduje ich skurcz i ciśnienie ponosi, itd. Wbrew pozorom niekontrolowane skurcze mięśni nie są jednak objawem niedoboru magnezu, tylko wapnia, ale zwłaszcza przy upośledzonym przyswajaniu nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mieć niedobory obu pierwiastków i rozchwiane poziomy dające przeróżne dziwne objawy po kolei  (zwłaszcza w kwestii elektrolitów, poziomu witaminy D3, itd.).

Jak uzupełnić magnez?

Przy problemach z trawieniem, np. przy zbyt wysokim pH soków żołądkowych, połykanie garści kapsułek dziennie kończy się bólem brzucha, biegunką i w efekcie miernym przyswajaniem, dlatego – o ile to możliwe – ja zawsze stawiam na suplementy w płynie. Są jednak stany, w których nawet i płyn jest nieakceptowalny. Co wtedy?

Nie wszyscy wiedzą, że minerały można doskonale uzupełniać przez skórę.
Skóra jest największym organem w organizmie i potrafi przyjąć mikroelementy całą powierzchnią. Jednak oprócz pominięcia drogi przez żołądek, suplementacja transdermalna ma jeszcze tę zaletę, że następuje w wyniku zjawiska osmozy – minerały przenikają ze środowiska o większym stężeniu do środowiska o stężeniu mniejszym i w naturalny sposób wyrównują poziomy pomiędzy słoną wodą a krwią, co oznacza, że organizm pobierze dokładnie tyle pierwiastków, ile potrzebuje i nie istnieje ryzyko przedawkowania, a sama czynność jest niezwykle odstresowująca i ma świetny wpływ na skórę i czytelnictwo.

Zakładając, że nawet ekologiczna żywność jest uboga w minerały i wszyscy cierpimy z powodu ich większych lub mniejszych niedoborów, ja zawsze mam przy wannie pudło soli kłodawskiej (pełne spektrum ponad 80 minerałów, super czysta z głębokich złóż i soli Epsom (siarczan magnezu), które sypię garściami do każdej kąpieli dzieci i dorosłych. Nie przejmuję się dawkowaniem – ważne, żeby woda była wyraźnie słona, a jej stężenie i tak będzie mniejsze, niż przy floatingu, w Morzu Martwym, czy chociażby w termach.

Dlaczego wybieram sól kłodawską? Bo pochodzi z głębokich złóż, a więc – w przeciwieństwie do większości reklamowanych dzisiaj soli morskich (każda sól jest morska!) odparowanych z zanieczyszczonych rtęcią, plastikiem i ściekami mórz i oceanów – jest super czysta! Przy okazji kosztuje znacznie mniej niż porównywalna himalajska i wspiera rodzimą produkcję, więc zalet jest cała masa 🙂
A siarczan magnezu jest lepszy niż np. chlorek w tym, że przy okazji poprawia stan skóry. Wewnętrznie dla skóry, detoksu, poprawienia stanu stawów, śluzówek, zatok, itd. stosujemy siarkę organiczną (MSM) w syropie, ale dołożenie jej od zewnątrz nigdy nie zaszkodzi, zwłaszcza gdy przedawkowanie w wannie jest wysoce mało prawdopodobne 😉

Bez względu na to, czy chcesz rozluźnić mięśnie po treningu, zmniejszyć objawy PMS, udrożnić zatoki, czy złagodzić poparzenie słoneczne, warto kupić sobie chociaż po worze 25 kg soli kłodawskiej i soli Epsom na Allegro i przygotować sobie domowe sanatorium, a bardziej z angielska – domowe spa – będzie zawsze pod ręką i będzie znacznie taniej 😉

Rodzaje kąpieli solankowych w zależności od celu:

1. kąpiel solankowa / dostarczanie minerałów – sól kłodawska (minimum 1-2 szklanki soli na wannę),
2. uzupełnianie magnezu (rozluźnianie mięśni, PMS, AZS) – minimum 1-2 szklanki soli Epsom na wannę
[kąpiele lecznicze w Morzu Martwym zalecane po 30 minut przez minimum miesiąc],
3. ogólne dotlenianie / udrażnianie zatok – kąpiel solankowa + 4-5 buteleczek 100 ml wody utlenionej 3% na wannę
[lub odpowiednio mniej perhydrolu],
4. kąpiel aromaterapeutyczna – kąpiel solankowa sole + kilka kropli naturalnych olejków eterycznych (lawenda pomaga zasnąć, bergamotka poprawia humor, róża jest boska, itd.),
5. kąpiel jodowa (płyn Lugola) – kąpiel solankowa + kilka kropli płynu Lugola 10% (odpowiednio więcej słabszego – apteczny ma zazwyczaj 1%)
[drobna uwaga – płyn Lugola jest żrący, więc należy go wkropić tuż przed wejściem do wanny (również dlatego, że jod jest gazem i szybko się ulatnia i nie należy przesadzać z ilością, bo potem skóra grzeje jeszcze wiele godzin 🙂 ],
6. kąpiel detoksykująca / odkwaszająca z sodą oczyszczoną – łagodząco na skórę np. podczas ospy wietrznej, bostonki, grzybicy, poparzeń słonecznych; podczas kuracji przeciwpasożytniczych (dla zmniejszenia objawów Herxa); w czasie stanów zapalnych dróg moczowych, itp.

Moja ulubiona kąpiel to kąpiel wszystkomająca, czyli połączenie wszystkich elementów powyżej (minimum szklanka soli kłodawskiej i soli Epsom, bidon wody mineralnej i dobry film na bezpiecznie ustawionym laptopie 🙂
Nie łączę tylko ze sobą jodu i wody utlenionej, a tak poza tym – hulaj dusza.
Wanna pełna soli, zwłaszcza magnezu ratowała mnie przy koszmarnej reakcji Herxheimera podczas kuracji przeciwpasożytniczej Zentelem.

Jedyna uwaga – zaleca się kąpiele w niegorącej wodzie i gdzieś w przedziale 20-40 minut, żeby uniknąć odwodnienia. Ja jednak odwodnieniem się nie przejmuję – stawiam na wannie butlę z wodą i Concentrace, i oglądam do oporu 😉

Nieszczęśnicy nieposiadający wanny mogą się oczywiście ratować dużą miską wody albo, jak dowiedziałam się niedawno – kaloszami! O ile jednak kąpiele solankowe w kaloszach wydają mi się absolutnie genialne w swej prostocie, o tyle dawkowanie soli pozostawię eksperymentującym 🙂

Na uzupełnienie minerałów nigdy nie jest za wcześnie – odrobinę soli kłodawskiej i magnezu wrzucam dzieciom do każdej kąpieli od urodzenia, a z wiekiem zwiększam zasolenie. Bardzo lubią to sypanie śniegiem, tylko szybko się rozpuszcza 😉

Witamina C + MSM uzupełnia niedobory siarki, wspomaga oczyszczanie organizmu, budowanie odporności, wydolność oddechową w czasie treningów i zdrowe stawy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o dostępności. Poinformujemy Cię kiedy produkt znajdzie się w magazynie. W tym celu wpisz właściwy adres e-mail.
E-mail Ilość Nie udostępnimy Twojego adresu nikomu innemu.