Nie chcąc wchodzić w kontrowersyjne tematy, bo każdy ma prawo do własnego zdania, ale chcąc jakoś pomóc zatroskanym rodzicom w tej debacie, powiem tak:
jeśli nie chcesz szczepić dziecka, ale nie czujesz, że masz wybór, osłoń je witaminą C w dużej dawce.

Klasycznym systemem walki witaminą C z wirusami, wysyć organizm szczepionego (również dorosłego) witaminą C co najmniej kilka dni przed i po szczepieniu

Wysycanie to np. 1 łyżeczka Miód Maliny Witaminy / 1000 mg wit C co 30 minut aż do wystąpienia dyskomfortu ze strony żołądka/jelit -> potem utrzymywanie wysycenia, czyli np. połowa dawki jeszcze przez kilka dni.

Jeśli karmisz – na takim poziomie utrzymuj siebie i karm często – strategia ta sprawdza się pięknie również przy ekspresowym zbijaniu żółtaczki noworodkowej.

Dlaczego witamina C ma znaczenie?
Witamina C zmniejsza stan zapalny, a równocześnie pomaga oczyszczać organizm z toksyn, w tym metali ciężkich.
Nie ma więc wątpliwości – może okazać się pomocna.
Dzięki wysokim dawkom witaminy C można zmniejszyć ryzyko NOPu, SIDS, sepsy, czyli warto!

Jeśli masz obawy, ale zamierzasz jednak zgłosić się na szczepienie, zrób, co możesz, żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia skutków ubocznych opisanych w ulotce.

Dzieciom poniżej roku nie podaje się miodu, ale dla tych rozszerzających już dietę, przygotowuję (na życzenie) wersję syropu z cukrem kokosowym zamiast miodu, żeby mogły zażyć witaminy C odpowiednio dużo i pysznie 😉

 

Tutaj kupisz idealną witaminę C dla dzieci

 

5 thoughts on “Boisz się szczepić?

  1. Agata says:

    Dzień dobry, lekarze ,dietetycy, laborantki ostrzegają przed zbyt duża ilością Wit C że względu na ryzyko kamicy nerkowej.Jak się to ma do zalecanych przez panią dawek?pozdrawiam

    • annabee says:

      Proszę zdefiniować określenie ‘zbyt duże’ 🙂
      O ile mi wiadomo, nikt do tej pory nie wykazał, że nadmiar witaminy C powoduje kamienie nerkowe, czytałam natomiast opracowania, z których jasno wynikało, że jest wręcz na odwrót, podczas gdy większość, do których się dokopałam, nie wykazuje nawet korelacji.
      Nie ma jasnych odpowiedzi w kwestii zapotrzebowania na witaminę C, bo zmienia się ona indywidualnie w zależności od stanu organizmu. Ta sama osoba może mieć objawy wysycenia przy 4 g jednego dnia, a nie mieć ich przy 24 g za miesiąc, gdy walczy z półpaścem. Pacjenci onkologiczni potrafią zażywać 100 gramów witaminy C dziennie bez żadnych efektów ubocznych – coś co mi się nie mieści w głowie, gdy myślę o dawkach wystarczających w moich walkach z chorobami.
      Lekarze muszą być ostrożni, karmią przecież ludzi truciznami, ale o ile mają szeroko otwarte oczy i głowy, wyciągają czasem wnioski niezgodne z ich podręcznikami. Jeśli dobrze pamiętam zaakceptowanie witaminy C jako ‘leku na szkorbut’ zajęło medycynie 200 lat, pomimo kilkuset lat dowodów wśród żeglarzy, którzy od średniowiecza nawet zatrzymywali się na konkretnych wyspach dla zapasów cytrusów na drogę.
      Myślę, że nie bez przyczyny kilka miesięcy temu nasz polski GIS podniósł maksymalną dzienną dawkę witaminy C do 1000 mg – opowieści o kamieniach nerkowych trafiają powoli do lamusa, wyparte przez obserwacje wzmocnionej odporności u słabowitych pacjentów i szybkim zwalczaniu infekcji.
      Warto pamiętać, że te dotychczasowe 60 czy nawet 90 mg dziennie zalecanego dziennego spożycia to jedynie dawka, która jako tako pozwoli uniknąć zachorowania na szkorbut – jaka jest dawka promująca zdrowie to zupełnie inna historia, bez jednoznacznych odpowiedzi.

  2. Justyna says:

    Pani Aniu mam 3 miesięczne niemowlę a wlasnie dopadł mnie jakiś wirus bo poza stanem podgoraczkowym póki co objawów brak. Rozumiem że jesli ja będę zażywać określoną dawkę wit. C moje dziecko również ja dostanie z moim mlekiem? Wiem że kiedy mama chora to trzeba karmic bo dziecko dostaje przeciwciała a jak to jest z wit. C również takie dawki przedostają sie do mleka?

    • annabee says:

      Dokładnie jakie dawki witaminy C przedostają się do mleka nie wiem, nie spotkałam się też z badaniami na ten temat, jednak z doświadczenia wielu mam wiem, że są to dawki wystarczające 🙂 Widać to super wyraźnie zwłaszcza w przypadkach zbijania żółtaczki noworodkowej – gdy Mama się wysyca i karmi, bilirubina spada Maluchowi w ciągu kilkunastu godzin. Za każdym razem efekt jest spektakularny. Patrząc więc na efekt nie znamy szczegółów, ale wiemy, że działa i to powyżej oczekiwań. SYmbioza naszych organizmów jest trudna do przecenienia – ja więc pamiętam tylko to: wysycona Mama to zdrowiejący Maluch. I to mi wystarczy 🙂
      A wysycamy się klasycznie tak: https://anna-bee.com/blog/nie-daj-sie-wirusom-z-witamina-c/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o dostępności. Poinformujemy Cię kiedy produkt znajdzie się w magazynie. W tym celu wpisz właściwy adres e-mail.
E-mail Ilość Nie udostępnimy Twojego adresu nikomu innemu.