miód malina witamina c 1000Szczycimy się faktem, że Miód Malina Witamina jest syropem absolutnie wyjątkowym: robimy go ręcznie z polskich malin i miodu prosto z ula ustawionego w czystej okolicy. Syrop jest całkiem surowy, produkowany w niskiej temperaturze, niepasteryzowany i niekonserwowany. Jeśli chodzi o przyswajalność, Miód Malina Witamina nie ma sobie równych. Bije inne preparaty z witaminą C również w kwestii smaku, dawki (1000 mg witaminy C w 5 ml) oraz łagodności dla żołądka.

Syrop jest żywy, pełen dobroczynnych bakterii, enzymów, witamin, minerałów, pyłków i wszelkiej dobroci pochodzącej od pszczół, dlatego przechowujemy go w lodówce bez względu na to, czy butelka została otwarta czy nie, bo (przypomnę tylko) ‘żywy, naturalny, surowy, niepasteryzowany, produkowany w niskiej temperaturze’….

Co za tym wszystkim jednak idzie, Miód Malina Witamina jest nieco… nieprzewidywalna. Dajemy jej ważność 3 miesięcy od dnia produkcji, ale w zależności od pory roku, zawartości wody w malinach, temperatury transportu i czynników – jak się czasem zdaje – kompletnie losowych, czasami zaczyna pracować nieco wcześniej. Najpierw zaczyna się rozwarstwiać, potem buzuje, czasem wypełznie z pod korka, z czasem nieco blednie, itd…
Naprawdę nie udaje, żyje na całego.

Na zdjęciu powyżej widać rząd buteleczek rozlanych z tej samej partii, tego samego dnia, do tak samo wysterylizowanych butelek, przechowywanych w identycznych warunkach. Butelki przejechały się ze mną w upale na targi i z powrotem, w nagrzanym bagażniku, traktowane były dość lekce, ale za to wszystkie bez wyjątku. Dlaczego więc syrop po lewej wygląda jak gdyby nigdy nic, butelki pośrodku są tylko rozwarstwione, a tam po prawej częściowo wybuzował już przez zakrętkę? Nie mam zielonego pojęcia, ale naprawdę szanuję to wewnętrzne życie i chylę czoła przed jego nieprzewidywalnością.
Bo bioaktywność nie jest niczym złym ani szkodliwym. Nawet jeżeli z czasem syrop zmieni nieco kolor, zapach lub strukturę, nie zechce się zepsuć. Będzie buzował, pracował, z czasem fermentował, będzie inny, ale wciąż nie będzie trujący.
Jak to się dzieje? Sprawa jest dość prosta – syrop składa się w większości z konserwantu, jakim jest prawdziwy miód i konserwantu, jakim jest kwas askorbinowy. Nawet przebadana przez nas z czystej ciekawości próbka 14-miesięczna, która już z dziesięć razy wypełzła pod korkiem, nie zawierała chorobotwórczych bakterii i poza nieco zwiększoną ilością bakterii kwasu mlekowego, nadawała się do spożycia. Na pewno nadawała się do spożycia dla mnie, bo oczywiście musiałam się jej napić. I nic mi nie było 😀

Nasza podręczna butla Miód Maliny stoi zawsze na blacie w kuchni. W lodówce trzymamy tylko zapasy. Syrop w cieple się nie psuje, ale zaczyna pracować mniej więcej po miesiącu od dnia produkcji. Nam to zupełnie nie przeszkadza, bo zużycie mamy spore, więc tylko zapasy przechowujemy w chłodzie. Oznacza to jednak również, że kilka dni transportu w cieple nie zrobią syropowi krzywdy, co najwyżej spowodują, że zacznie pracować nieco przed datą zapisaną na etykiecie. Nic strasznego.
Ponieważ jednak kochamy Miód Malinę Witaminę jak najświeższą, wstrzymujemy wysyłki piątkowe w lecie, żeby niepotrzebnie nie wygrzewać butelek w sortowniach przez weekend.

Jakiś czas temu znajomi ‘znaleźli’ ponadpółroczną butelkę ‘miódmalinowego winka’ w czeluściach swojej lodówki akurat, kiedy potrzebowali się szybko wygrzebać z infekcji. Według ich relacji, winko było pyszne i tak samo skuteczne, jak świeży syropek.

My jednak odradzamy robienie zapasów, choć równocześnie mamy świadomość, że standardy suplementów, które stoją latami na półkach sklepów mogą spowodować pewną dozę zaskoczenia przy lekturze sugerowanej daty ważności na odwrocie naszej butelki. Jesteśmy też świadomi kosztów przesyłki i jak najbardziej rozumiemy chęć ich niepotrzebnego nie mnożenia. Nieobca jest nam również myśl o setkach litrów paliwa spalanych codziennie przez kurierów, może nie zawsze potrzebnie.
Szukamy więc sposobów na przedłużenie trwałości Miód Maliny Witaminy, ale jak na razie nie znaleźliśmy metody, która pozwoliłaby zachować wszystkie jego dobroczynne właściwości.
OPRÓCZ JEDNEJ – mrożenia!
Jak się okazało, Miód Malinę Witaminę można z powodzeniem zamrozić i to nawet w butelce! Miód się właściwie nie rozszerza, więc zamrożona przez mnie nawet półlitrowa butelka zniosła to jakby nigdy nic.
Myślę jednak, że lepszym pomysłem jest rozlanie mniejszych porcji do woreczków strunowych i rozmrażanie ich po kolei do bieżącego użycia.
Upchnięcie takiej kontrabandy w zamrażalniku to świetna metoda na nagły atak wirusa, gdy nie ma już ani kropli witaminy pod ręką, co zdarza się częściej, niż byśmy chcieli przyznać 😉
Najlepiej syrop rozmrozić powoli w lodówce, bo jeszcze przez miesiąc będzie zachowywał się grzecznie. Potem zacznie szaleć, ale – znów przypomnę – nie stanie się przez to trujący tylko… mniej obłędnie fantastyczny 😉

Piszę to wszystko z dwóch powodów:
1. żebyście nie bali się początków fermentacji Miód Maliny, jej rozwarstwiania i buzowania, jeśli nastąpi ‘przed czasem’ lub jeśli jakaś butla się gdzieś na dłużej zapodzieje, albo postoi zapomniana na blacie w ciepłej kuchni,
2. żebyście mieli świadomość, że ‘stara’ Miód Malina, choć wciąż jara, jest już zupełnie inną bestią, niż Miód Malina nowa, dlatego produkujemy ją w małych partiach i właściwie nigdy nie sprzedajemy starszej, niż 1,5 miesięczna. Chcemy, żeby trafiała w Wasze ręce jak najświeższa, pełna mocy i dobra z miodu i malin, dlatego polecamy zakup jak najświeższej albo mrożenie zapasów.

Podsumowując:
1. jeśli Miód Malina Witamina jest przechowywana w lodówce, przez pierwsze 3 miesiące od dnia produkcji powinna być grzeczna i intensywnie różowa, choć jest duża szansa, że w trzecim miesiącu zacznie się rozwarstwiać,
2. jeśli ze względu na ciepły transport albo nieprzewidywalne życie wewnętrze Miód Malina zacznie buzować przed datą opisaną na odwrocie etykiety, najprawdopodobniej nadal jest pełnowartościowa (wystarczy ją spróbować – jeśli smakuje dobrze, jest dobra),
3. dla znacznego przedłużenia trwałości, Miód Malinę Witaminę można zamrozić i rozmrażać w razie nagłej potrzeby, gdy szkoda czasu na czekanie aż przyjdzie nowe zamówienie.

W ten oto sprytny sposób można przechytrzyć czas i zrobić zapasy syropu o stosunkowo krótkiej dacie ważności. Szach-mat, naturo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o dostępności. Poinformujemy Cię kiedy produkt znajdzie się w magazynie. W tym celu wpisz właściwy adres e-mail.
E-mail Ilość Nie udostępnimy Twojego adresu nikomu innemu.