kwas L-askorbinowy
Witamina C

Zacznijmy od mało znanych faktów związanych z witaminą C:

1. Witamina C we krwi
Poziom witaminy C we krwi to maksymalnie 400 mg i spada on co godzinę o 50%.
Czyli po godzinie jest jej 200 mg, po dwóch – 100 mg, a po trzech – 50 mg.
Dlatego lepiej ją sobie dokładać w małych, ale częstych dawkach, niż zażyć jedną wielką. Zwłaszcza w czasie infekcji. A suplementację tym bardziej lepiej rozłożyć na kilka porcji dziennie.

2. Witamina C a palenie
Palacze zużywają 25 mg witaminy C na każdego papierosa. Rachunek jest prosty – ile papierosów wypalisz, tyle miligramów sobie dodaj.
4 papierosy – 100 mg witaminy c ekstra dziennie. 20 papierosów – 500 mg ponad normę.

3. Witamina C a ciąża, połóg i karmienie
Okres ciąży, porodu, połogu i karmienia piersią charakteryzuje się zwiększonym zapotrzebowaniem na witaminę C – uzupełnienie jej niedoborów w czasie ciąży pozwala w poważnym stopniu (aż 61%) zapobiec żółtaczce noworodkowej. Zwiększona podaż witaminy C w pierwszych dniach po porodzie pomaga znacząco przyspieszyć obniżanie poziomu bilirubiny u Maluszka.

4. Witamina C a nagła śmierć łóżeczkowa (SIDS)
Z badań nad niedoborami wynika bardzo wyraźnie, że nagła śmierć łóżeczkowa powiązana jest silnie z niedoborem witaminy C i selenu. Mamy w ciąży i karmiące – koniecznie pamiętajcie o suplementacji dobrze przyswajalnymi preparatami. Duże ilości świeżych warzyw i owoców mogą nie być wystarczające. Niedobór selenu u mamy jeszcze przed ciążą (o czym będę jeszcze pisać) powiązany jest z wystąpieniem u dziecka mukowiscydozy. Pełne spektrum minerałów ze szczególnym uwzględnieniem tych dwóch antyoksydantów, to solidna podstawa jeśli planujesz zajść w ciążę albo właśnie dowiedziałaś się, że w niej jesteś.

5. Witamina C i mózg
Bez witaminy C nie możemy produkować dopaminy, która jest nie tylko odpowiedzialna za dobry humor, ale też i jej niedobór obserwuje się np. w chorobie Parkinsona. U ludzi starszych widać wyraźnie jej działanie przeciwstarzeniowe, gdy wraz z suplementacją witaminą C zwiększa się ilość szarych komórek (kora mózgowa).

6. Witamina C a sepsa 
Pojawia się coraz więcej doniesień, które potwierdzają przypadkowe odkrycie doktora Marika dotyczące niemal stuprocentowej skuteczności podania dożylnej witaminy C, hydrokortyzolu i tiaminy w ciężkiej sepsie.
Witamina C ma działanie podobne do hydrokortyzonu, więc w przebłysku geniuszu doktor Marik postanowił je ze sobą połączyć, gdy pewnego dnia przywieziono na jego oddział 30-letnią kobietą z ciężką sepsą, której nie spodziewał się zobaczyć żywej kolejnego dnia pracy. Ku swojemu zaskoczeniu, zastał ją rano odłączoną od aparatury podtrzymującej życie, a po kilku dniach była w tak dobry stanie, że wypisano ją do domu. Kobieta która miała nie żyć, żyje do dziś.
Witamina C i hydrokortyzon wzajemnie wzmacniają swoje działanie na wielu poziomach, a w przypadku sepsy wzmacniają też funkcje obronne organizmu, uszczelniają naczynia krwionośne, zmniejszają obrzęki i zmniejszają stan zapalny, który prowadzi do niewydolności kolejnych organów.
Jestem zaciekłym przeciwnikiem przyjmowania sterydów dożylnie, ale są sytuacje, w których ratuje się nimi życie, a efekty są wręcz niebywałe.
I oczywiście, choć sprawa wygląda niezwykle obiecująco w przypadku sepsy, dla mnie najbardziej pocieszające jest to, że możemy próbować zapobiegać ciężkim stanom ‘pompując’ chorego witaminą C jeszcze zanim trafi do szpitala. Po co komu wiszenie na granicy życia i śmierci, skoro w prosty sposób można zrobić coś, żeby mu zapobiec?
Wysoki poziom kwasu askorbinowego we krwi poprawia gojenie ran i regenerację po operacjach, więc warto o niej pamiętać też przed zabiegami chirurgicznymi, stomatologicznymi i przed pobytem w szpitalu w ogóle. A w trakcie takiego pobytu też raczej nie należy się spodziewać dostawy witaminki od personelu, więc piersióweczka pod ręką może pomóc skrócić czas pobytu, co dla mnie – mamy wytartej o wszystkie chyba oddziały pediatryczne we Wrocławiu i nie tylko – to bardzo dobra wiadomość.
Ludzie, którzy trafiają do szpitala mają z zasady niski poziom witaminy C we krwi, a gdy z niego wychodzą – jeszcze niższy. Można sobie pomóc i zdecydowanie warto, bo każdy dzień pobytu w placówce medycznej to niepotrzebny stres, koszty i narażanie się na zakażenia szpitalne, które do lekkich nie należą.

7. Witamina C a usuwanie toksyn
Kwas askorbinowy wiąże ze sobą pierwiastki toksyczne, przede wszystkim: ołów (Pb), rtęć (Hg), kadm (Cd), arsen (As) i nikiel (Ni).
Przy okazji warto wiedzieć, że uczulenie na nikiel stwierdza się u często u pacjentów z nieceliakialną wrażliwością na gluten (NCGS).
Już 1000 mg witaminy C może związać znaczne ilości toksyn, dlatego mówi się, że dorośli mieszkający w zanieczyszczonych miastach, wdychający smog i jedzący warzywa i owoce z intensywnych upraw oraz przetworzoną żywność powinni zażywać minimum 4000 mg witaminy C dziennie, najlepiej w podzielonych dawkach.
Ja myślę, że już 1-2 g są sporą dawka, ale najlepiej jest poobserwować swoje reakcje i ewentualną zmianę samopoczucia w zależności od dawki.
Tutaj też świetnie się sprawdza Miód Malina Witamina MSM, bo stosunek 1:1 kwasu askorbinowego i siarki organicznej silnie dotlenia i oczyszcza organizm.

8. Witamina C a gojenie ran i poparzeń
Kwas askorbinowy wykazuje wysoką skuteczność w gojeniu ran i poparzeń.
Potrzebna jest jednak naprawdę wysoka dawka obniżająca stan zapalny i podnosząca możliwości regeneracyjne organizmu, zazwyczaj 4000-5000 mg / h.

9. Witamina C a atak astmy
Przy ataku astmy (wypróbowane na sobie!) zażywałam 6 gramów witaminy C co godzinę (2 łyżki Miód Maliny Witaminy) i po trzeciej dawce duszność mi odpuszczała.
Podobno w silniejszych atakach potrzeba zażyć nawet 50 g podzielonych na 8 dawek (czyli 6 g / h albo 3 g / 30 min), ale tego nigdy nie miałam okazji wypróbować.

10. Witamina C i katar sienny
Witamina C z MSM uszczelnia śluzówki – zarówno katar sienny jak i zapalenie zatok mają o wiele łagodniejszy przebieg, gdy porządnie się nimi nakarmi.
A askorbinian sodu w postaci proszku (jeszcze nie próbowałam) podobno genialnie przeczyszcza i otwiera zatoki – wystarczy tycieńką szczyptę wciągnąć do nosa. Jak to biały proszek 😉
Podobno czyści zatoki lepiej, niż ich płukanie, a płukanie i zalewanie na nietoperza chwalę sobie od lat.

11. Witamina C a dializa
Jak wynika z pracy dr Janusz-Grzybowskiej, najniższe stężenie witaminy c we krwi, a tym samym jej niedobory w całym organizmie, obserwujemy w okresie przednówka. My w większości stanowimy ‘grupę kontrolną’ w stosunku do badanych przez nią dializowanych pacjentów i możemy mieć nadzieję, że zapasy witaminy zaczniemy odbudowywać, gdy pojawią się w naszej diecie nowalijki, które zawierają najwięcej witaminy c (letnie warzywa i owoce mają jej wyraźnie mniej). Na początku roku wykańczamy ostatnie zapasy z poprzedniej wiosny i lata (albo już dawno je wykończyliśmy i funkcjonujemy w trybie szkorbutowym).
Możemy się więc borykać z takimi objawami, jak obniżenie odporności, osłabienie, apatia, bladość, krwawiące dziąsła, obrzęki, wolniejsze gojenie ran, brak apetytu…

Wnioski z pracy doktorskiej są następujące:
– Zarówno u chorych hemodializowanych, jak i w grupie kontrolnej ludzi zdrowych, obserwuje się sezonowe wahania stężenia witaminy C w zależności od pory roku.
– Chorzy dializowani mają istotnie niższe stężenie witaminy C we krwi, niż nie dializowani.
– Główną przyczyną niedoboru witaminy C u chorych hemodializowanych jest jej utrata z dializatem podczas zabiegu.
– Suplementacja witaminy C u chorych dializowanych poprawia odpowiedź na leczenie erytropoetyną, co prowadzi do wzrostu stężenia hemoglobiny i wartości hematokrytu oraz obniżenie zużycia rHuEPO.
– Suplementacja witaminy C podczas hemodializy ułatwia uwalnianie zmagazynowanego żelaza, co przejawia się wzrostem jego stężenia w surowicy i poprawia saturację transferyny.
– Suplementacja pacjentów Korzystny wpływ leczenia witaminą C na parametry hematologiczne chorych dializowanych wskazuje na potrzebę suplementacji nią pacjentów, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

A teraz przechodząc do spraw bardziej praktycznych dla większości:

12. Witamina C – codzienna suplementacja
Mówi się, że dorosły mieszkaniec dużego, zanieczyszczonego miasta powinien zażywać około 4 gramów witaminy C dziennie. To cztery łyżeczki Miód Maliny Witaminy, które pomogą oczyścić organizm ze skutków smogu i postawić układ odpornościowy w gotowości.

13. Witamina C a infekcja wirusowa
Jeśli jednak przyplącze się wirusisko, należy uderzyć w nie z całą mocą.
My zaczynamy od łyżki syropu, a potem bierzemy łyżeczkę co pół godziny aż do ustąpienia objawów choroby. Czasem objawy ustępują po kilku godzinach, czasem następnego dnia, jednak nawet ospa wietrzna była w odwrocie po 3 dniach. Co ważne, jeśli odpuści się przyjmowanie zwiększonej dawki witaminy C tuż po ustąpieniu ostatnich objawów, choroba może szybko wrócić – zapasy witaminy C skończyły się w walce z wrogiem, a wróg czyha u bram 😉 Najmądrzej jest więc utrzymać podwyższoną dawkę choćby o jeden dzień dłużej, już w mniejszej częstotliwości, by uniknąć nawrotu infekcji.

Objawem wysycenia organizmu jest głośna przemowa żołądka lub wręcz biegunka.
Dzieje się tak dlatego, że witamina C jest rozpuszczalna w wodzie, a tym samym wydalana przez nerki. Jeśli podaż jest tak duża, że organizm nie nadąża z usuwaniem nadmiaru, to akcji wkraczają jelita. Nie jest to nic niepokojącego, pokazuje jedynie punkt wysycenia. Przy pierwszych objawach niestrawności dawkę zmniejszamy i chorującego obserwujemy. Jeśli się nie odwadnia i wraca do zdrowia, to biegunką nie ma się co przejmować. Należy, rzecz jasna, pamiętać o piciu porządnych ilości wody.

A najlepszą witaminę C na świecie kupisz tutaj

8 thoughts on “Miód Malina Witamina – o dawkowaniu witaminy C słów kilka

  1. Agnieszka says:

    Czy 3 letniemu dziecku tez tak moża podawać przy wysokiej temperaturze (38-39.5)?
    Przypomniało mi się o artykule wlasnie w trakcie takiej infekcji i chce sie przygotować na kolejna ewentualność😒

    • annabee says:

      Oczywiście można, tylko nie zawsze się uda, bo dzieci z wysoką gorączką nie zawsze współpracują. Ale ponieważ przy gorączce i tak je trzeba poić, można rozcieńczyć syrop w chłodnej wodzie czy soku i przemycać w ten sposób.

  2. ania.roman21 says:

    Dzień dobry:))) syn jest po operacji serca? Ma rozciety mostek, ma 5 lat i 20kg jak mu pomóc? Dostaje profilaktycznie mmw 5g jeden raz dziennie… dac mu więcej ale podzielić na kilka razy dziennie ogólnie dobrze się czuje ale chciałabym żeby szybciej się zregenerowal,

    • annabee says:

      Oj, to według mnie po tak poważnej operacji syn dostaje zdecydowanie za mało. 1000 mg profilaktycznie to dobra dawka dla dwulatka, któremu nic się nie dzieje. Człowiek po operacji potrzebuje znacznie więcej, żeby wspomóc gojenie.
      Proszę rzucić okiem na naszą historię z wyrywaniem zębów: https://anna-bee.com/blog/chirurgia-stomatologiczna-i-zabiegi-chirurgiczne-w-ogole-jak-sie-przygotowac/ i spróbować go wysycić klasyczną metodą przeciwwirusową: https://anna-bee.com/blog/nie-daj-sie-wirusom-z-witamina-c/ – dopiero wtedy będzie wiadomo, jakiej dawki on w tej chwili potrzebuje.
      Można też rozważyć wersję syropu z MSM – im lepsze połączenia kolagenowe, tym dla niego lepiej.

      • ania.roman21 says:

        A jeśli dzis go wysyce ta witaminą, to juz dziś więcej mu nie podawać? A następnego dnia jak podawać? Nie wiem… jak zrobić

        • annabee says:

          Raczej chodziłoby o to, żeby podnieść mu poziom do jego obecnego maksimum potrzeb, które można rozpoznać po odpowiedzi układu pokarmowego (burczenie, początki biegunki, itp.) i utrzymać na wysokim poziomie dopóki nie zakończy procesu gojenia. Czyli np. jeśli podaje mu Pani łyżeczkę (1000 mg wit C) co pół godziny i po 8 godzinach zacznie mu burczeć w brzuchu, to to jest obecna dawka maksymalna (16000 mg). Od tego momentu można mu podawać łyżeczkę co godzinę i obserwować, kiedy żołądek/jelita przestaną reagować. Taką dawkę maksymalną, ustaloną w obecnej jego kondycji, utrzymujemy do czasu, kiedy uznamy, że jest już zdrowy. Dawka maksymalna u tej samej osoby zmienia się w każdej sytuacji, bo zależna jest od jej stanu i tego, z czym walczy. Dlatego nie można z góry przewidzieć, ile gramów to będzie maks. Potem oczywiście można mu ją zmniejszyć, ale łyżeczka dziennie to i tak raczej zbyt mała dawka profilaktyczna dla dziecka przedszkolnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiadom o dostępności. Poinformujemy Cię kiedy produkt znajdzie się w magazynie. W tym celu wpisz właściwy adres e-mail.
E-mail Ilość Nie udostępnimy Twojego adresu nikomu innemu.