skuteczna terapia koronawirusaGdy powtarzam w kółko, że witamina C może uratować przed zakażeniem koronawirusem, rozwinięciem objawów zakażenia, a przynajmniej pozwoli uniknąć ciężkiego, wirusowego zapalenia płuc lub wręcz z niego wyleczyć, nie musicie mi wierzyć na słowo. Możecie zajrzeć do źródeł publikowanych od lat przez lekarzy typu dr Klenner, dr Cathcart czy dr Humphries. To klinicyści, stosujący skutecznie megadawki witaminy C w codziennej praktyce i przeróżnych schorzeniach.

W obecnej sytuacji ogłoszonej epidemii i przymusowego zamknięcia, gdy ludzie odchodzą od zmysłów z powodu paraliżującego strachu przed pierwszym i depresyjnego zmęczenia drugim, przyglądam się bieżącym działaniom innego lekarza – doktora Davida Brownsteina, znanego dotąd w Polsce głównie z terapii chorób tarczycy jodem.
Aby dać nadzieję wszystkim załamanym i chorym, publikuje on ostatnio wywiady ze swoimi pacjentami, których sprawnie z choroby wyciągnął.

Pacjentów konsultują telefonicznie, przyjmują osobiście w klinice, a tych z potwierdzonym zakażeniem obsługują na parkingu pod przychodnią w ich własnych samochodach. Przez okna wystają ręce z kroplówkami, wygląda to niezwykle ciekawie. Ale jest skuteczne!

Podstawą skutecznej terapii w ciężkiej infekcji wirusowej są wysokie dawki antyoksydantów, a w przypadku niewydolności oddechowej dodatkowo nebulizacje z dodatkiem płynu Lugola oraz wody utlenionej. W ciągu 2 dni najciężsi pacjenci ‘powstają z martwych’, po kilku kolejnych są całkiem zdrowi, nawet ci powyżej 80 roku życia.

Żaden z ich pacjentów nie umarł, żaden nie rozwinął zapalenia płuc, żaden nie trafił do szpitala. 

Jak dokładnie doktor Brownstein i jego ekipa leczą ludzi z objawami koronawirusa?

NEBULIZACJA:
Płyn do nebulizacji wersja z wodą utlenioną:
3 ml soli fizjologicznej
1-2 kr wody utlenionej 3% (najlepiej rozcieńczonej własnoręcznie z perhydrolu)

na zmianę z wersją:
3 ml soli fizjologicznej
1-2 krople płynu Lugola 5%

lub na stałe wersja łączona:
3 ml soli fizjologicznej
1-2 krople wody utlenionej
1 kropla płynu Lugola 5%

Jeśli roztwór do nebulizacji szczypie w gardło, należy go rozcieńczyć do akceptowalnego poziomu. Równocześnie stężenie wody utlenionej można stopniowo budować i są ludzie, którzy nie stosują prawie żadnego rozcieńczenia.

(Przy okazji – według mojej wiedzy można z powodzeniem stosować również nebulizację ze srebra koloidalnego)

TECHNIKA INHALACJI  
Nabrać mgiełki do płuc, przytrzymać 5 sekund, wypuścić przez nos, żeby przepłynęła jeszcze przez zatoki.
Powtarzać aż do wyczerpania płynu (lub ok. 5 minut).

Link do prezentacji doktora Ng: https://www.youtube.com/watch?v=0Us5E1yaJBE

W stanie ciężkim zalecają powtarzać inhalacje co godzinę aż do ustąpienia duszności.

Nebulizacja z jodem nie więcej, niż 3x dziennie, ponieważ jod wysusza śluzówki, co nie jest wskazane w takim stanie. Nebulizacja z wodą utlenioną nie ma takich efektów ubocznych.
Jeśli którakolwiek wersja płynu do nebulizacji powoduje uczucie szczypania lub palenia, należy zmniejszyć stężenie dodatków (jodu i/lub wody utlenionej).

Ciekawostka – obie formy płynu do nebulizacji stosowane są również w astmie i nowotworach płuc.

 

SUPLEMENTACJA (w przypadku ciężkiej infekcji lub kontaktu z ciężko chorym):

Witamina A (ważne: nie beta karoten)
– dorośli: 100 000 UI dziennie (oprócz kobiet w ciąży i matek karmiących) przez 4 dni
– dzieci do 25 kg: 20 000 UI dziennie przez 4 dni
– dzieci do 25-50 kg: 50 000 UI dziennie przez 4 dni

Witamina D3
– dorośli: 50 000 UI dziennie przez 4 dni
– dzieci do 25 kg: 10 000 UI dziennie przez 4 dni
– dzieci do 25-50 kg: 25 000 UI dziennie przez 4 dni

Uwaga: w przeciwieństwie do witaminy C, witaminy A i D rozpuszczają się w tłuszczach, mogą się odkładać, a ich poziom w organizmie wzrastać z czasem przyjmowania. Tak wysokich dawek nie należy przyjmować dłużej, niż przez 4 dni.

Witamina C
5 000 – 10 000 mg dziennie, chyba że uda się zażyć więcej bez biegunki

Jod
dorośli: 25-100 mg dziennie
dzieci: 0,18 mg/ kg masy ciała

W infekcjach z gorączką należy z całych sił unikać zażywania paracetamolu, ponieważ obniża poziom glutationu, który z kolei jest kluczowym antyoksydantem.
Paracetamol ma ostatnio tak złą prasę, że najlepiej unikać go w ogóle.

 

Wywiady doktora Brownsteina z niektórymi pacjentami znajdziecie na jego kanale:
https://www.youtube.com/watch?v=Mnx9-eTYe0s&list=PL6qbj3iyyyTV94q0c8BgDyag1JjkhL6Bk

 

Christopher
3 tygodnie wcześniej zaczął bez powodu wymiotować, pojawiła się dziwna biegunka. Kilka dni później poczuł się źle, nie poszedł do pracy, katar, kaszel, ból gardła. Został w domu przez weekend, gotowy do pracy w poniedziałek. We wtorek jednak obudził się już w zupełnie innym świecie – całkiem rozbity, czujący się źle – ledwo przebrnął przez dzień w pracy, wrócił do domu i padł na sofę. Okazało się, że miał 39 stopni. Teleporada lekarska zakończyła się konkluzją, że jest potencjalnym zakażonym koronawirusem i nakazem kwarantanny na 14 dni bez żadnej terapii, bo jeszcze nie miał duszności. Od tej pory uznał gorączkę za swojego największego wroga i zaczął paść się paracetamolem i  ibuprofenem na takim poziomie, że zaczął się obawiać o stan swojej wątroby. Oczywiście lekarze powinni mu byli powiedzieć, żeby absolutnie nie przyjmować żadnego z nich, bo zużywają zapasy glutationu w wątrobie i dramatycznie obniżają odporność. Ale nikt mu nie powiedział. Czyli w dobrzej wierze robił dokładnie to, co go osłabiało. Zaczęło mu się ekspresowo pogarszać – temperatura poza skalą, brak węchu, smaku, nudności, osłabienie na takim poziomie, że nie mógł sięgnąć po szklankę z wodą… Czuł, że umrze w tym łóżku albo umrze na pogotowiu, ale na pewno umrze, bo nikt nie wie, jak mu pomóc i nawet nie próbuje.
W wyniku splotu dobrych wypadków, 4 dni przed nagraniem tego wywiadu, Christopher odbył konsultację z doktorem Ng i dosłownie powstał z martwych. Zalecił mu natychmiast witaminę D rano, witaminę A wieczorem, witaminę C non-stop aż do wysycenia, a potem wciąż w nieco mniejszej dawce i nebulizacje z wodą utlenioną i płynem Lugola, które były dla niego zupełną nowością. Po drugiej inhalacji poczuł wielką poprawę, a wraz z kolejnymi poprawiało mu się w trybie logarytmicznym 🙂 Doktor Ng uświadomił mu również coś, czego nigdy wcześniej nie słyszał, a mianowicie, że gorączka jest jego sprzymierzeńcem, nie wrogiem, bo uruchamia układ odpornościowy na wyższym poziomie. Im goręcej, tym lepiej. Przy pierwszych dreszczach najlepiej wejść do sauny albo wziąć gorącą kąpiel z solą Epsom.
Podsumowując, po 4 dniach takiej terapii, Chris już nie patrzy śmierci w oczy, a podczas 15-minutowego wywiadu zakaszlał może dwa razy.
Wystarczyło odpowiednie wsparcie organizmu, żeby całkowicie odwrócić progresję choroby w kilka dni.

Jeremiah
Przez dwa tygodnie miał objawy grypy, ale jest młody, zadbany i zna się na zdrowiu, więc nikt się tym za bardzo nie przejął. Potem nagle dopadła go słabość tak wielka, że musiał się natychmiast położyć, a do tego gorączka tak wysoka, że nie wstał z łóżka przez 36 godzin. Wszystko go bolało, głowa, mięśnie, ale myślał, że to z powodu gwałtowności kaszlu, który go dopadł. Nie miał jeszcze duszności, więc myślał, że to grypa go jednak rozłożyła. Potem zaczęła się niewyjaśniona biegunka, kaszel nie ustawał. Po kolejnych dwóch dniach, brzuch się uspokoił, temperatura spadła i myślał, że już mu się polepsza, jednak zaczął coraz trudniej oddychać. Czuł, że nie może wziąć pełnego oddechu i powróciło wyczerpanie. Po wejściu jednego piętra tak kręciło mu się w głowie, że niemal zemdlał, a dopiero po 30 minutach leżenia oddech powrócił do normy.
Dzień przed wywiadem oddychało mi się jeszcze ciężej, jakby mógł wypełnić płuca co najwyżej do połowy pojemności i wtedy przestraszył się, że to się może skończyć zapaleniem płuc. Do tego momentu brał witaminę D i jakąś mieszankę przeciwwirusową.
Doktor Brownstein natychmiast zalecił mu witaminę A na poziomie 100 000 UI dziennie, podnieść dawkę wit D do 50 000 IU, witaminę C non-stop i jod (minimum 50 mg dziennie). Do tego zalecił mu intensywną nebulizację z wodą utlenioną (3 ml soli fizjologicznej + 3 ml wody utlenionej 3%), która już po pierwszej inhalacji ‘otworzyła’ mu płuca. Na początku mgiełka paliła go nieco w gardło, trochę od niej kaszlał, ale po zakończeniu mógł już przejść się po pokoju. Godzinę później zrobił drugą inhalację, nieco rozcieńczoną, i wziął gorącą kąpiel w solach, a pulsoksymetr pokazał po raz pierwszy 100% saturacji.
Podsumowując, po 5 nebulizacjach w przeciągu doby, Jeremiah może już w pełni odetchnąć, czuje się jeszcze nie idealnie, ale już bardzo dobrze, wróciły mu siły, całkowicie przeszedł kaszel i obniżył poziom lęku nieuchronnie towarzyszący niemożności nabrania powietrza do płuc.

 

Elizabeth
Zachorowała w marcu. Zaczęło się od okropnych migren, potem osłabienia, suchego kaszlu i kichania. Uznała, że jeśli to covid, musi coś zrobić. Od razu zaczęła przyjmować witaminę C, A, D zgodnie z procedurą opisaną na blogu Brownsteina. Dwa dni później, podobne objawy zaczęła mieć jej córka. Obie poczuły się o połowę lepiej od razu po zastosowaniu megadawek witamin, ale potem zabrakło im witaminy A i Elizabeth poczuła nawrót choroby, a kilka dni później poczuła ogromną ciężkość w płucach. Jej córka również odczuwała poważną duszność. Dopiero wtedy dowiedziały się o nebulizacji z wodą utlenioną, ale na początku brały tylko po kilka wdechów. Gdy zaczęły robić inhalacje jak należy, czyli po 3 ml na głowę wydajnym nebulizatorem (bo na tym etapie chory był już też i jej mąż), ciężkość w płucach zniknęła niemal od razu.

 

Wywiadów jest więcej, ale już tych kilka pokazuje, że można zwalczyć nawet ciężką infekcję i zapalenie płuc w warunkach domowych, bez antybiotyków, przy zastosowaniu odpowiedniej suplementacji i nebulizacji.

Warto też pamiętać, że ci, którzy zastosowali agresywną suplementację przy pierwszych objawach, nie dotarli do poziomu duszności, o jakim słyszymy w tych opowieściach. Witaminy A i D w wielkich dawkach nie należy brać długo, ale witaminę C profilaktycznie można zażywać cały czas. I warto. To naprawdę tani sposób na to, żeby się nie rozchorować.

 

Tej witaminy C używamy przy wszystkich infekcjach

2 thoughts on “Skuteczna, naturalna i prosta terapia w ciężkim zapaleniu płuc spowodowanym COVID-19 stosowana przez doktora Brownsteina.

  1. Julia says:

    Dzień dobry.Mam pytanie apropo witamin A i D. Wystarczą takie jakie dostępne są w aptekach? Czy może lepiej samemu poszukać w internecie takich,które lepiej się wchłaniają? A jak tak to jak je rozpoznać? Czym się kierować? Jaki powinien być skład? Pozdrawiam.

    • annabee says:

      Powiem tak – osobiście boję się witaminy D, bo mam z nią kiepskie doświadczenia, o których jeszcze napiszę, więc jestem słabo zorientowana. Szukając jednak suplementów, kieruję się zawsze składem i dawką – im mniej śmieci i im wyższe dawki, tym dla mnie lepsze 🙂 Suplementy apteczne mogą się w związku z tym nie kwalifikować, na szczęście internet jest pełen dobrych źródeł.
      Proszę pamiętać, że w tej terapii to kwestia 4 dni dawkowania, więc szczerze mówiąc nawet jeśli to będzie produkt nieidealny, to i tak ma szansę robić, co powinien bez negatywnych konsekwencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Join Waitlist Poinformujemy Cię kiedy produkt będzie znów dostępny.Proszę wpisać swój adres email poniżej.